"Tyfusowe sieroty" - 1849 r. cz. II

„Tyfusowe sieroty” – 1849 r. cz. II

Los nieszczęsnych sierot z Domu Sierot w Rybniku miał się wkrótce odmienić. Trzy spośród nich trafiły pod opiekę mieszkańców dużej siołkowickiej parafii.

Mimo pozornie pośpiesznych działań zarówno Kościoła jak i państwa pruskiego, proces przekazywania sierot z sierocińców z powiatu rybnickiego do rodzin zastępczych odwlekał się w czasie. Od apelu w tej sprawie biskupa Diepenbrocka, do ostatecznego przekazania dzieci rodzinom w Chróścicach i Popielowie minęło 18 miesięcy.

Nie sprzyjały temu ani rygorystyczne wymogi jakie miały spełniać rodziny starające się o przyjęcie sierot pod swój dach, ani równolegle prowadzona korespondencja proboszcza Equarta z Zarządem Domu Sierot w Rybniku i powstałym we Wrocławiu Centralnym Komitetem Łagodzenia Kryzysu wywołanego epidemią tyfusu na Górnym Śląsku. Długi proces weryfikacji rodzin chętnych podjąć się opieki, jak i  późniejsze opóźnienia w otrzymywaniu państwowej zapomogi w wysokości 12 talarów w ciągu roku na każde przygarnięte dziecko, spowodowało iż wiele rodzin nie spełniało określonych wymogów i mimo wcześniejszych zapewnień wycofało swoje zobowiązania.
Z listy rodzin gotowych przyjąć sieroty, sporządzonej przez ks. Equarta w lipcu 1848 r. – w wymaganych przez komitety pomocowe, pisemnych oświadczeniach ze stycznia 1849 r., złożonych i podpisanych w obecności świadka, swoje zobowiązania podtrzymało już tylko trzy rodziny. Największym filantropem okazał się być trudniący się handlem mieszkaniec Chróścic Anton Zimolong (Zimolung), który w swoim pisemnym oświadczeniu napisał;
” Aby dokonać dzieła miłego Bogu, ponieważ moja żona dotychczas pozostaje bezdzietna, zgodziłem się przyjąć pod opiekę dziecko z sierocińca i pozostaję wierny mojemu zamiarowi, złożonemu i ogłoszonemu już w lipcu ubiegłego roku, dokonania aktu miłosierdzia wobec dziewczynki w wieku około 8 lat, która chorowała na tyfus górnośląski. Zrzekam się wszelkiego odszkodowania i obiecuję wychować moje dziecko z przybranego domu (sierocińca) po chrześcijańsku i traktować je jak własne dziecko”.
Johann Kaszela (Kassella) z Popielowa w podobnym oświadczeniu napisał;
„W dalszym ciągu zobowiązuję się przyjąć osieroconą przez tyfus dziewczynkę w wieku 7-8 lat za obiecane odszkodowanie i obiecuję ją ubrać i wychować w wierze chrześcijańskiej, pod warunkiem, że będzie grzecznym i zdolnym do nauki dzieckiem”.
Trzeci oferujący pomoc mieszkaniec Chróścic Lorenz Kośny napisał tak;
„Chociaż niedawna burza w Chrościcach dotknęła również mnie, pozostaję wierny zamiarowi zachowania tej dziewczynki, sieroty tyfusowej, która miała zostać powierzona mojej opiece i wychowaniu, jako własnego dziecka i wychowania jej po chrześcijańsku, i oczekuję obiecanego wsparcia do ukończenia przez nią 15 lat”.

"Tyfusowe sieroty" - 1849 r. cz. II
Oświadczenie złożone przez Antona Zimolunga w 1849 r.

Choć oświadczenia te proboszcz Equart wysłał do Zarządu Domu Sierot w Rybniku już 2 lutego tego samego roku, to odpowiedź zwrotną w tej sprawie parafia w Siołkowicach otrzymała dopiero w październiku. W liście napisano, iż pomimo przeszkód jakie wynikły w trakcie negocjacji, nic nie stoi na przeszkodzie aby dzieci po tyfusie trafiły pod opiekę życzliwych opiekunów kościelnej parafii z Siołkowic. Zarząd Domu Sierot zgodził się powierzyć opiekę nad małymi dziewczynkami każdej z wymienionych wyżej rodzin. Określono też termin wysłania dzieci wyznaczając datę 1 listopada proponując opolski dworzec kolejowy jako miejsce przekazania dzieci. W następnym liście poinformowano z żalem, iż z uwagi na duże koszty termin przekazania przełożono o tydzień, kiedy to przyjadą z większą grupą dzieci przekazywanych do rodzin zastępczych. Do listu dołączono listę z imionami i nazwiskami, wiekiem oraz imionami rodziców. Znalazły się na niej:
1. Josepha (Johanna) Banik ze Stanitz (obecnie Stanica w pow. gliwickim) – 9 lat
2. Maria Kubitza z Baranowitz (wieś Baranowice – obecnie przyłączona do Żor) – 10 lat
3. Carolina Kowalsky z Leszczyn (obecnie Czerwionka-Leszczyny koło Rybnika) – 7 lat

"Tyfusowe sieroty" - 1849 r. cz. II
Lista dzieci, które trafiły w listopadzie 1849 r. do rodzin w Chróścicach i Popielowie.

Miesiąc po przybyciu trzech dziewczynek do siołkowickiej parafii tutejszy proboszcz wysyła raport do Centralnego Komitetu Łagodzenia Kryzysu we Wrocławiu z informacją, iż zgodnie z ustaleniami z Domem Sierot w Rybniku, Josepha została oddana pod opiekę rodziny Zimoląg w Chróścicach, Maria trafiła pod opiekę rodziny Kaszela z Popielowa. Obie, jak określono w raporcie, były jeszcze chorowite, gdyż występowały u nich jeszcze stany gorączkowe. Zaś małą Carolę czekała niespodzianka. Jej przewidywany opiekun Lorenz Kośny ostatecznie wycofał się z przyjętego na siebie zobowiązania, które dobrodusznie aczkolwiek z pełną odpowiedzialnością i rodzicielską miłością przejął na siebie miejscowy nauczyciel, późniejszy kierownik szkoły w Chróścicach Alexander Dehnisch, zapewniając jednocześnie, że wychowa i otoczy Carolę opieką, tak jakby była jego rodzonym dzieckiem, zyskując przez to wdzięczność, uznanie i podziw proboszcza Equarta. W pierwszym roku opieki nad sierotami wszyscy trzej opiekunowie otrzymali obiecaną zapomogę na utrzymanie, wychowanie i kształcenie w duchu chrześcijańskim, a także na ich ewentualne leczenie. W razie śmierci dziecka, niewykorzystany zadatek pieniężny należało zwrócić. Świadczą o tym złożone przez nich na początku stycznia 1850 r. podobnie brzmiące oświadczenia, które na przykładzie oświadczenia Johanna Kasselli brzmiało;

„Ja niżej podpisany niniejszym oświadczam, że przyjąłem czternaście talarów w gotówce na opiekę i chrześcijańskie utrzymanie sieroty po tyfusie o imieniu Maria Kubitza z Baranowic, powiat Rybnik, od 1 listopada ubiegłego roku do końca grudnia 1850 r., z obowiązkiem sumiennego opiekowania się dziewczynką i jej leczenia, a ponadto, w razie jej śmierci w międzyczasie, spłacenia zaległego miesięcznego uposażenia w wysokości jednego talara i zastawienia na ten cel swego majątku”.

Cdn.

 

Przegląd prywatności

Ta strona korzysta z ciasteczek, aby zapewnić Ci najlepszą możliwą obsługę. Informacje o ciasteczkach są przechowywane w przeglądarce i wykonują funkcje takie jak rozpoznawanie Cię po powrocie na naszą stronę internetową i pomaganie naszemu zespołowi w zrozumieniu, które sekcje witryny są dla Ciebie najbardziej interesujące i przydatne.