Mija 75 lat od czasu kiedy wojska 1 Frontu Ukraińskiego w dniach 20-25 stycznia 1945 roku nacierając od strony Olesna dotarły przez Krzywą Górę, Ładzę, Kaniów, Chróścice, Siołkowice, Popielów, Stobrawę do linii Odry prowadząc zaciekłą walkę przy próbie sforsowania rzeki w pobliżu wysadzonego wcześniej mostu popielowskiego (zdj.1).

Tutaj wojska radzieckie napotkały na silny opór małej grupy niemieckich żołnierzy, którzy okopali się na zachodnim brzegu Odry pomiędzy Mikolinem a Golczowicami i silnym ogniem z broni maszynowej starali się udaremnić próbę zbudowania zimowej przeprawy pontonowej. Ostatecznie wojska radzieckie sforsowały Odrę by okrążając Skorogoszcz i Brzeg, a w dalszej kolejności twierdzę Wrocław uderzyć na Berlin. Nie zachowały się żadne relacje prasowe z tego starcia gdyż gazety polskie wydawane na Śląsku Opolskim w wyniku narastającego terroru organizacji nazistowskich zaprzestały wydawania jeszcze przed wybuchem wojny, zaś niemieckie na krótko przed wkroczeniem Armii Czerwonej. Pozostało więc sięgnąć po źródła radzieckie z tego okresu. To co dla miejscowej ludności było wielkim starciem nierównych liczebnie sił po obu stronach frontu, które zostało okupione tysiącami ofiar po stronie Armii Czerwonej – dla Rosjan było kolejną potyczką na drodze do Berlina i nie zaprzątano sobie głowy stratami w ludziach, które przecież ponosili na całym froncie. Potem, wojennym zwyczajem, jak to relacjonuje radziecka „Prawda” wręczono bohaterom bitwy medale i ordery i ruszono dalej na zachód by bić wroga. A po wojnie zbudowano pomnik na brzegu Odry by uczcić ich pamięć. Dla miejscowej ludności, która od wielu pokoleń nie zaznała smaku działań wojennych na swoim terytorium, tym razem stało się inaczej. Na własnej skórze odczuli grozę wojny, która niosła ze sobą nie tylko śmierć ale także strach, lęk, obawę, uczucie bezsilności i benadziejności nie mówiąc o głodzie czy poniżeniu. Odtąd dla wielu z nich oczywistą stała się maksyma brytyjskiego premiera Neville Chamberlaina (1937-1940), iż w żadnej wojnie nie ma zwycięzców… są tylko przegrani.

Korespondentem wojennym gazety “Prawda”, który relacjonował dla niej przebieg starcia pod Popielowem i Mikolinem przy forsowaniu Odry był Borys Polewoj, znany starszemu pokoleniu autor wojennej książki “Opowieść o prawdziwym człowieku” – kiedyś obowiązkowej lekturze w szkole podstawowej.