Na naszej stronie chcemy prezentować postacie Siołkowiczan, niekoniecznie wybitnych, ale takich, którzy zaznaczyli swoje miejsce w historii i o których warto pamiętać. Taką postacią był Josef Kociok.

Urodził się w Starych Siołkowicach na obecnej ulicy Powstańców dnia 26 kwietnia 1918 roku. Swoją wojskową karierę w Luftwaffe rozpoczął jesienią 1940 roku, kiedy to został przydzielony do 7. / ZG 76 (7. Staffel z Zerstörergeschwader 76), z siedzibą w Norwegii W dniu 24 kwietnia 1941 roku został przeniesiony do 4 /. SKG 210 – później przemianowany na 4./ZG 1. Jednostka ta została wkrótce zaangażowana w inwazję na ZSRR. Josef Kociok odniósł wtedy swoje pierwsze zwycięstwo, w powietrznej walce strącił Tupolewa SB.

Wykonywał wiele lotów atakując z powodzeniem stanowiska artylerii i piechoty, lotniska, pociągi, czołgi itd. Za udział w tych misjach, Kociok otrzymał Ehrenpokal der Luftwaffe w dniu 1 czerwca 1942 r. a złoty niemiecki Krzyż w dniu 2 grudnia 1942 roku. W lutym 1943 roku miał na swym koncie 12 zwycięstw powietrznych, 15 samolotów zniszczonych na ziemi, cztery czołgi, cztery armaty, 141 wagonów, 80 różnych pojazdów, 4 lokomotywy, dwa mosty i baterię przeciwlotniczą. W nocy z 9 na 10 maja 1943 roku strącił trzy sowieckie bombowce, a tydzień później cztery następne. Za swoje wyczyny w dniu 31 lipca został odznaczony Krzyżem Rycerskim Krzyża Żelaznego (Ritterkreuz des Eisernen Kreuzes). Strącił wtedy w ciągu jednej nocy 15 maszyn. Jego błyskotliwa „kariera” skończyła się w nocy 26 na 27 września 1943 roku nad Kerczem na Krymie, kiedy to jego Bf 110 G-2 zepsuł się (według niektórych źródeł, zderzył się z rosyjskim DB-3), zmuszając załogę do skoku. Ale spadochron Kocioka nie otworzył się, chociaż jego radiooperator feldwebel Alexander Wegerhoff, przeżył.

Josef Kociok – as lotnictwa niemieckiego, odbył łącznie 200 misji bojowych, wszystkie na froncie wschodnim. Pośmiertnie został awansowany do stopnia lejtnanta.