Mimo deszczowej pogody uczestnicy jesiennej edycji Samstagskurs mieli okazję spędzić dzisiejsze zajęcia nieco inaczej i aktywniej.
Grupa dzieci w eskorcie kilku rodziców wybrała się do Chrościckiego Młyna, gdzie została powitana przez panią Annę Stiller, obecną właścicielkę posiadłości i artystkę, która czuwa nad rodzinnym zabytkiem. Pani Ania oprowadziła dzieci po młynie, przedstawiła jego historię i przybliżyła proces wytwarzania mąki – dzieci musiały odgadnąć niemieckie nazwy mąk, a także niemieckie nazwy krzaków i drzew rosnących wokół młyna.
Nowością dla wielu dzieci był „Stockbrot”
czyli chleb nawijany na patyk – dzieci musiały same przygotować ciasto, a co niektórym praca ta spodobała się tak bardzo, iż orzekli zostać w przyszłości piekarzami. Przygotowane ciasto drożdżowe musiało wyrosnąć, a grupa w tym czasie wybrała się po patyki do lasu.
Dzieciom towarzyszył ołpa Paul, który ogłosił zbiórkę i kazał odliczyć – jak by nie inaczej – w języku niemieckim. Po wyprawie do lasu dla rozgrzewki były tańce przy ognisku w rytmie bębenka, a następnie dzieci wraz z rodzicami mieli okazję wypiekać swój własnoręcznie wyrobiony chleb na patyku. „Stockbrot” z masełkiem – to proste i pyszne danie, a przede wszystkim niezła frajda dla dzieci.
Rodzicom dziękujemy za pomoc, a pan Ani Stiller za miłe przyjęcie i niecodzienne warsztaty!