Od dobrych kilku lat w godzinach porannych, w środy i piątki plac przy skrzyżowaniu ulic Michała – Klapacz – Warszawska zmienia się w targowisko. Targowisko takie jak w mieście, tyle że tu na miejscu, u nas w Siołkowicach.

Oprócz bogato zaopatrzonego stoiska z warzywami, można tu również kupić kwiaty i odzież. Asortyment zmienia się wraz z porą roku. Na jesień tuż przed świętem zmarłych pojawiają się chryzantemy, a na wiosnę bratki, narcyzy i pierwiosnki.

Przed straganem z warzywami zazwyczaj ustawia się długa kolejka, w której można usłyszeć najnowsze wieści z życia wsi. Jak za dawnych czasów, gdy szlak handlowy prowadził przez Siołkowice, gdzie kupcy i handlarze z daleka i bliska na swoje trasie robili postój w siołkowickich karczmach.