Nie da się ukryć, że od kilku tygodni po Siołkowicach kręci się Psi Patrol, tylko w takim mniej bajecznym wydaniu.

Psy są fajne. Psy są przyjacielem człowieka i to człowiek powinien o nie dbać. Niestety kiedy człowiek przestaje kontrolować te zwierzęta, to pojawia się problem bezpańskich psów. A kiedy biega jeden pies, to wkrótce dołącza do niego kolejny. I tak tworzy się całe stadko , które kręci się ostatnio po centrum Starych Siołkowic. Coraz więcej mieszkańców jest niezadowolonych z tej sytuacji, bo pałętająca się po naszych ulicach gromada zwierzaków (8 psów) zaczyna stwarzać też konkretne zagrożenia.

Niejednokrotnie psy uganiały się za rowerzystami lub motocyklami.

Na razie rok szklony się nie rozpoczął, ale chyba każdy rodzic, którego dziecko do szkoły dojeżdża rowerem, będzie miał pewne obawy, wiedząc że w centrum kreci się zgraja psów, mogących w każdej chwili zaatakować. Czy psy są szczepione? Na to pytanie chyba nikt do końca nie potrafi odpowiedzieć.

Niezbyt korzystnie wypadamy także z takim wizerunkiem na tle turystycznym.

Ostatnio jeden z gości zatrzymujących się w Siołkowicach przechadzając się ze swoim psem przez centrum został zaatakowany przez grupę tych błąkających się czworonogów. Jego pies był na smyczy i chyba ostatnią rzeczą, jaką się spodziewał po naszej spokojnej miejscowości, był atak zgrai nieszczepionych psiaków.

Coraz więcej mieszkańców się skarży. Problem jest i trzeba go rozwiązać.
Oby ktokolwiek zareagował, nim wydarzy się jakieś nieszczęście.
Kto rozwiąże problem? Policja? Urząd Gminy? Czy…?