3 maja 2019 roku przed strażnicą w OSP Stare Siołkowice odbyła się uroczystość poświęcenia i przekazania nowego średniego samochodu ratowniczo- gaśniczego dla naszej jednostki Ochotniczej Straży Pożarnej.
Uroczystość rozpoczęła się od przemarszu pododdziałów strażackich, pocztów sztandarowych oraz zaproszonych gości od remizy do kościoła parafialnego, gdzie została odprawiona Msza Święta do św. Floriana w intencji strażaków i ich rodzin z okazji przekazania nowego samochodu ratowniczo-gaśniczego dla OSP Stare Siołkowice. Po powrocie z kościoła spiker uroczystości dh Tadeusz Negrycz-Berezowski przedstawił program apelu. Dowódcą uroczystości był Naczelnik OSP Stare Siołkowice dh Krystian Jonienc.
Głos zabrał Prezes OSP Pampuch Andreas, który pokrótce przedstawił zarys historii OSP Stare Siołkowice:
“Według dokumentów archiwalnych parafii Św. Michała pierwsze zmianki o powołaniu do istnienia zorganizowanej grupy działającej na cele ochrony przeciwpożarowej w Starych Siołkowicach datuję się na pierwsza połowę 1883 roku. Nastąpiła mobilizacja wśród mieszkańców, zakupiono przewoźna ręczną sikawkę wraz z wężami i utworzono straż pożarną jako organizację samoobrony przed niespodziewanym żywiołem jakim był ogień . Każdy gbur i zagrodnik w razie konieczności, zobowiązany był udać się na miejsce pożaru……
Od tego czasu minęło 136 lat.
W tym czasie dysponowaliśmy przeróżnym sprzętem, którymi dojeżdżaliśmy mniej lub bardziej sprawnie do zdarzeń by stawić czoła nieszczęściu i nieść pomoc.
Począwszy od ręcznej sikawki, przez samochód osobowy marki Horch, konny wóz z kołami ogumionymi, samochód z odzysku marki Bedford, Ford V8, wóz bojowy marki Jelcz oraz lekki samochód ratowniczy marki Żuk, aż po samochód gaśniczy marki Mercedes-Benz. Były to zazwyczaj samochody używane, przekazane mam z rak naszych zawodowych rówieśników lub sprowadzone z Niemiec. O każdy dbaliśmy z największa starannością. Ciężko było pozyskać nowy samochód ratowniczo-gaśniczy. praktycznie można było o nim tylko pomarzyć.
Aż do roku 2011 gdzie nasza jednostka pozyskała swój pierwszy nowoczesny samochód pożarniczy. Pełni szczęścia i radości z nowego nabytku, nigdy nie przypuszczaliśmy, że kolejny otrzymamy juz za kilka lat. Zanim jednak tak się stało, musieliśmy włożyć mnóstwo wysiłku. Marzenia były. Ludzi skłonnych do pracy tez nie brakowało. Szukaliśmy środków. Czytaliśmy fora. Chodziliśmy, pytaliśmy, rozmawialiśmy pisaliśmy i analizowaliśmy. W skrócie mówiąc, działaliśmy.
Nasza starania były owocne. Pod koniec kwietnia ubiegłego roku dotarła wspaniała wiadomość…. Doceniono potrzeby zakupu nowego samochodu gaśniczego dla naszej jednostki by podnieść bezpieczeństwo naszej miejscowości, gminy i całej okolicy. Radość była wielka, lecz z czasem przymrużona przez pryzmat rzeczywistości… Zaczęła się gonitwa o środki i wyścig z czasem. Zorganizowaliśmy zbiórki złomu. Wystosowaliśmy dziesiątki pism o wsparcie do lokalnych firm i przedsiębiorców.