Caspar Nogossek, był ostatnim dziedzicznym sołtysem w Siołkowicach. Choć nie walczył o niepodległość Polski orężem, to jest z bronią w ręku, to jednak zapisał się w historii jako ten, który w 1848 r. uczestniczył w górnośląskiej delegacji, zanosząc do Berlina przed oblicze króla Prus Fryderyka Wilhelma IV petycje, w których jednym z żądań było przywrócenie niepodległości Polski.
Manfred Kutyma, autor książki o Siołkowicach tak pisał o przejęciu urzędu sołtysa przez gburskiego syna Jakuba Nogosska z Popielowa.

Kasper Nogossek wraz żoną Dorotą osiadł na gospodarstwie Rudkowym po stronie szkoły na Gburach, nr. hip. 76 (dziś posesja nr. 42), po przeciwnej stronie od gospodarstwa Pampuchowego, nr. hip. 18, należącego do ojca Doroty, Michała Pampucha (potem należącego do gbura Jana Kokota z Popielowa ożenionego z siostrą Doroty – Anną (dziś posesja nr. 33).
Grób sołtysa Kaspra Nogosska i jego żony Doroty (z Pampuchów) zachował się do dnia dzisiejszego na siołkowickim cmentarzu. Z zachowanej w archiwum kościelnym książki ogłoszeń mszalnych proboszcza ks. Musiała wynika, iż po śmierci Caspara (Kaspra), przez kolejne lata, kilka razy w roku odprawiał on mszę św. w intencji zmarłej pary małżonków.

Kasper Nogossek będąc sołtysem dziedzicznym, w trakcie stosunkowo długiego urzędowania (do 1874 r.) przysłużył się wsi w czasie długiego procesu scalania gruntów w Siołkowicach. To on zainicjował reces i był jego głównym orędownikiem i wykonawcą. Znalazł się też obok siołkowickiego proboszcza Bernarda Bumbke w komitecie pomocy landratu namysłowskiego na rzec ofiar tragicznego pożaru jaki dotknął mieszkańców Siołkowic w 1858 r. Przez cały okres sprawowania urzędu sołtysa należał do Rady Parafialnej w Siołkowicach. W 1863 r. otrzymuje od cesarza Niemiec Wilhelma I Odznaczenie Honorowe przyznawane cywilom za ofiarną i nienaganną służbę.
W marcu 1848 r. kiedy wybuchła w całych Niemczech Rewolucja Marcowa wywołana zamieszkami spowodowanymi niezadowoleniem społecznym z rządów absolutnych i dążeniem do zjednoczenia Niemiec oraz zniesienia cenzury i feudalnych obciążeń, do stolicy Niemiec Berlina wybrała się delegacja Górnego Śląska z odezwą i petycjami skierowanymi do króla Wilhelma IV. W górnośląskiej delegacji obok hrabiego Reichenbacha i hrabiego Briegera oraz barona Dalgwiga znaleźli się także sołtysi dziedziczni ze Sławic pod Opolem – Langosz i z Siołkowic – Kasper Nogossek, vulgo Nogoscek. Jednym z żadań wysuwanych przez delegację było przywrócenie Polsce niepodległości.
Pierwszego kwietnia 1848 r. Gazeta Wielkiego Xsięstwa Poznańskiego doniosła iż;

Parę dni później prasa europejska rozpisywała się o delegacji z Górnego Śląska i jej postulatach.
Berlin, 5 kwietnia. „Deputacja Górnośląska” pojawiła się w Berlinie, aby zaprotestować przed królem przeciwko zwołaniu zjednoczonego sejmu. Ponieważ minister von Auerswald poinformował ich, że król nie będzie już osobiście przyjmował żadnych poselstw, złożyli skargę – co dość charakterystyczne – w drukowanym oświadczeniu. Delegacja odpowiedziała ministrom von Auerswald i Camphausen ustnie za pośrednictwem jednego z delegatów przedstawiła swoje postulaty – między innymi:
„Prawo jest zniesione krwią ludu. Przemoc jest berłem, anarchia okrzykiem bojowym. Rozum i prawda są nienaruszalną koroną. Nie uznajemy odpowiedzialnych ministrów, znamy tylko jeden lud i jednego króla, jednego króla, który odpowiada przed ludem, jednego króla, który musi wyciągnąć do ludu rękę pojednania, który musi zaoferować mu prawa, które są dla niego akceptowalne. Kim jesteście, panowie, że wtrącacie się między lud a króla? Radni Korony. Lud chce czynów, a nie kłamstw. Wolą ludu jest król, ale lud chce prawa wyborczego, które obejmuje wszystko, samo w sobie, a nie poprzez instytucję, którą historia potępiła. Przywrócenia zaufania do handlu. Nieograniczonej wolności religijnej. Rozdziału kościoła od szkoły. Organizacji szkół, które kształcą mężczyzn, a nie niewolników. Żołnierzy, którzy przysięgną wierność ludowi. Oficerów, którzy nie są wrogami wolności. Oszczędności w finansach zamiast marnotrawstwa. Publiczny wymiar sprawiedliwości. Administracja dla ludu w najdrobniejszych szczegółach. Jedność Niemiec, a nie same kłamstwa z podtekstami. Szybkie zabezpieczenie naszych wschodnich granic i wybrzeży. Niepodległość Polski. Zniszczenie despotyzmu w Europie w celu ochrony naszej własnej wolności. Jednomyślne działanie z Francją. Jawność we wszystkim a nie tajemnica, lud pragnie prawdy, a nie kłamstw. Lud pragnie czynów, pragnie praw. Kim jesteście panowie ministrowie, którzy wkraczacie między króla a lud w chwili zbliżającego się wewnętrznego rozpadu i zewnętrznego zagrożenia? Kim jesteście, którzy dążycie do przejęcia steru państwa, republiki na zachodzie, despotyzmu na wschodzie i anarchii książąt i ludu pośrodku? Kim jesteście? Narzędziami, uwierzymy dla waszego dobra, ślepymi narzędziami wszystkich przyjaciół despotyzmu, nędzną koterią, która knuje jedynie zdradę, która spiskuje ze wszystkimi pokrewnymi elementami z zagranicy, z Rosją. Panowie doradcy króla, potępiamy Was przed królem, którego prowadzicie do zguby. Potępiamy Was przed Ludem!!!”
Panowie, którzy podpisali deklarację, to: hrabia Reichenbach-Dometzko, starosta i wiceregent okręgu. Brieger-Comprachczütz, starosta i wiceregent okręgu baron von Dalwig-Dombrowka. Sołtys Langosch ze Sławic. Sołtys Nogoscek z Siołkowic.


Delegacje i petycje słane do Berlina nie przyniosły oczekiwanych efektów gdyż przez cały 1848 rok fale rewolucji, powstań i niepokojów społecznych znanych w Europie pod nazwą Wiosny Ludów, rozlewały się po terytorium Górnego Śląska. Jeszcze w grudniu tego samego roku prasa informowała o krwawych zamieszkach w powiecie kluczborskim i oleskim, a także w pobliżu Namysłowa i okręgu opolskim, w miejscowościach przy rzekach Stobrawa i Budkowiczanka aż do jej ujścia przy Karłowicach. Pisał o tym m.in. Magdeburgische Zeitung w grudniu 1848 r.


O zaangażowaniu sołtysa Nogosska w społecznym komitecie pomocy dla pogorzelców z Siołkowic i Ząbkowic Śl. pisał w 1858 r. Namslauer Kreissblatt

W 1863 r. dzienniki urzędowe wymieniały listy odznaczonych, na których figurował sołtys Nogossek.

W 1872 r. Zwiastun Górnośląski opisał przedwyborczą agitację w powiecie opolskim gdzie spośród dwóch kandydatów na górnośląskiego posła do Reichstagu. Sołtys Nogossek agitował za liberałem, baronem von Dalwig choć jak się później okazało wygrał kandydat Katolickiej Partii Centrum, hrabia von Ballestrem.



