Zazwyczaj pożar na wsi wiąże się z ogromnymi stratami obejmującymi budynki mieszkalnye, zabudowania inwentarskie i zgromadzone tam plony oraz maszyny i sprzęty rolnicze, a także zwierząta hodowlane. Nierzadko w płomieniach ginęli ludzie.
Minęło zaledwie dziesięć lat od bodaj najtragiczniejszego pożaru Siołkowic w 1858 r. a już jak doniosły w krótkim komunikacie m.in. gazety z Graz i Wiednia w lutym 1868 r. w płomieniach płonącego budynku mieszkalnego zginęło troje jego mieszkańców – dwóch mężczyzn i siedmioletnia dziewczynka.
W wydaniu “Deutsche Versicherungs Zeitung” z 16. 02. 1868 r czytamy, iż prawdopodobnie przyczyną powstałego pożaru było celowe podpalenie z zemsty jednego z mieszkanców tej miejscowości, który wcześniej w miejscowej karczmie pokłócił się z jedną ze swych ofiar w kwestii dzierżawy jednego z siołkowickich wiatraków.